
Mowa ciała - sygnały
Relacje międzyludzkie ustalane są za pomocą wysyłanych komunikatów bezsłownych, to w
głównej mierze decyduje o tym, w jaki sposób będziemy odebrani i odbierzemy naszego rozmówcę,
natomiast słowa służą jedynie do przekazania suchych informacji. Kiedy poznajemy nowego
człowieka, pod kątem komunikacji najważniejszy jest efekt pierwszego wrażenia na wywarcie
którego my, jak i nasz rozmówca ma zaledwie kilkadziesiąt sekund, ponieweaż przytłaczająca
większość opinii na temat drugiej osoby tworzy się właśnie w tych początkowych chwilach. Nasz
stan emocjonalny, w jakim znajdujemy się w momencie komunikacji interpersonalnej ma szczególne
znaczenie na jej rozwój oraz uzyskany efekt, tzw. reakcje psychosomatyczne, ponieważ emocje mają
bezpośredni wpływ na ekspresyjność naszego ciała i generowanych przez nie ruchów, na to w jaki
sposób mówimy, gestykulujemy i jak się poruszamy. Jeżeli będziemy spięci, niezbyt pewni siebie
to nasz język ciała odkryje to przed naszym rozmówcą.
Wobec tego nasuwa się pytanie, czy można zafałszować mowę ciała? Jak twierdzi Allan Pease,
znawca tematu fałszowanie języka ciała na dłuższą metę jest trudne do wykonania, ponieważ mózg
ludzki posiada pewne filtry, które wyłapują niezgodność wysyłanych informacji niewerbalnych.
Najbardziej miarodajnym elementem zdradzającym w pewien sposób nasz prawdziwy stan, są nasze
oczy, a konkretniej mówiąc nasze źrenice. I tak w zdecydowanej większości przypadków nawet w
momencie zafałszowania przekazu np. poprzez uśmiech i uwidocznienie wewnętrznej strony naszych
dłoni (na ogół gest ten sygnalizuje szczerość i prawdomówność), kiedy komunikat jest
nieprawdziwy nasze źrenice działają niezależnie i zdradzą prawdziwą intencję. Najczęstszą partią
ciała, która wykorzystywana jest do zatuszowania nieprawdy jest twarz, do przekłamania
wykorzystujemy uśmiech, potakiwanie jak również mruganie, pomimo tego inne częsci naszego ciała
wysyłały będą odmienne komunikaty, co doprowadzi do sprzeczności a w gruncie rzeczy do
podważenia wiarygodności przekazu. Generalnie rzecz ujmując w momencie kłamstwa nasza
podświadomość niezgadzając się z treścią wypowiadanych słów wysyła bodziec, który uwidoczni
się w postaci gestów lub mikrosygnałów gdzieś na naszym ciele, np. rumieńce na twarzy, pot na
czole, bądź zwiększona częstotliwość mrugania powiekami itp. Co bardziej wytrawni kłamcy
zdają sobie sprawę z faktu, że nasza twarz jest najbardziej ekspresyjną częścią ciała i można
z niej wyczytać rzeczywisty punkt ich widzenia, dlatego też do perfekcji opanowali umiejętność
kontrolowania mimiki oraz spojrzenia, by upozorować swoją prawdomówność. Najlepszym sposobem na
wykrycie kłamstwa jest obserwacja ich gestów, ruchów ciała i zmian w intonacji głosu.
Fałsz
zazwyczaj uwidacznia się, kiedy nasz rozmówca stosuje serię lub pojedyncze gesty unoszenia rąk
do twarzy. Najbardziej znamienitą jego formą jest zasłanianie ust i tak w momencie, kiedy to on
przemawia mówiąc nieprawdę, jej potok próbuje zatamować zatykaniem ust, natomiast jeżeli
zaobserwujemy ten gest w trakcie naszej wypowiedzi, wówczas może oznaczać to, że poddaje on w
wątpliwość to, co mówimy.
Kolejnymi sygnałami, które mogą świadczyć o kłamstwie są delikatne
dotykanie lub pocieranie nosa, oka, ucha bądź drapanie się po szyi, a także poluźnianie
kołnierzyka bluzki lub koszuli. Jednak w z wysuwaniem zbyt pochopnych wniosków należy się
wstrzymać, ponieważ to co u jednego może być wskazówką zafałszowania przekazu, u drugiego
stanowić może nawyk. Generalnie rzecz ujmując, wykonywane gesty uniesienia rąk do twarzy
symbolizują pojawienie się negatywnej myśli, jednak nie zawsze jest to kłamstwo, równie dobrze
może to być niepewność, przesada, wątpliwości lub obawa. Wychwycenie rzeczywistej intencji
takiego gestu można dokanać, uwzględniając wcześniej wykonywane przez naszego rozmówcę gesty
oraz biorąc pod uwagę sytuację w jakiej się znajdujemy.
Należy pamiętać, iż żaden pojedynczy
symptom omówiony powyżej, nie może być jednoznacznym argumentem przemawiającym za
nieuczciwością naszego rozmówcy, i odwrotnie brak takowych nie może być dowodem prawdy.
Najbardziej narażone grupy społeczne, które używają kłamstwa w swoim zawodzie, to między
innymi politycy, prawnicy czy aktorzy, mają bardzo wysoce rozwiniętą samoświadomość
dotyczącą mowy ciała, w bardzo wielu przypadkach potrafią ją do pewnego stopnia kontrolować,
dzięki czemustosunkowo trudno jest wyłapać ich nie prawdziwą wypowiedź.


