
Mowa ciała - mimika
Sztandarem komunikacji niewerbalnej już od moment napisania przez Karola Darwina w 1872 roku
książki zatytułowanej "O wyrazie uczuć człowieka i zwierząt" stał się kanał mimiczny, czyli wyraz
ludzkiej twarzy. Jakoże uwidacznia ona największą ilość zasadniczych emocji, które są rozpoznawalne
przez wszystkich ludzi na całym naszym globie. Bez wzgłedu na to w jakim zakątku świata się
znajdziemy jesteśmy w stanie bezbłednie rozpoznać wyżej wymienione stany emocjonalne i w taki sam
sposób zostaniemy odebrani przez innych. Potwierdzeniem tej tezy były przeprowadzone przez Ekmana
i Friesena w latach siedemdziesiątych badania nad niepisiemnym plemieniem Fore, którego zasób
słownictwa ograniczony był do około 400 słów, zamieszkującym Papue Nową Gwineę, które wcześniej nie
miało kontaktów z innymi cywilizacjami. W toku eksperymentu dowiedziono, że dla podstawowych sześciu
wyrazów emocjonalnych, które reprezentowane są przez naszą twarz ich mimika jest uniwersalna dla
wszystkich ludzi, a są nimi szczęście, smutek, strach, złość, zdziwienie oraz niesmak. Ciekawostką jest
to, że w ich języku nie istniały takie słowa jak zazdrość czy nienawiść, a skoro one nie istniały,
nie było również ich reprezentacji w postaci zachowania, każdy każdemu mógł brać z domu wszystko
co chciał.
Nasze oczy mówią, są one umieszczone w centralnym miejsce naszego organizmu, pod wpływem impulsów
pochodzących z naszego ciała w zależności od sytuacji źrenice mogą się rozszerzać bądź kurczyć, przy
czym ich działanie jest bezwiedne, czyli nie mamy praktycznie żadnego wpływu na ich reakcje, a zatem
komunikaty wysyłane przez nie są najbardziej adekwatny miernikiem prawdziwości przekazu. Wielkość
źrenic oraz kolor tęczówki może komunikować nam o stosunku naszego rozmówcy do nas, uzależnione jest
to również od miejsca, w którym się znajdujemy i oświetlenia. Generalnie rzecz ujmując rozszerzone
źrenice są dowodem okazywanego zainteresowaniac i pozytywnego nastroju, jako przykład można podać
chwilę spotkania z ukochaną osobą, na sam jej widok nasze źrenice ulegają samoczynnemu rozszerzeniu,
kiedy jesteśmy podekscytowani i podnieceni ich wielkość może się zwiększyć aż czterokrotnie, im są
większe, tym większa jest eskalacja uczucia. Kolor tęczówki również nie pozostaje tutaj bez zmian, w
takiej chwili nabiera ona żywszych, jaśniejszych kolorów, natomiast w sytuacjach stresowych, złego
nastroju oraz negatywnych uczuć ich kolor ulega zaciemnieniu a źrenice ulegają zwężeniu. Badania
przeprowadzone przez znawców tematu dowiodły również, iż w momencie kiedy przed naszymi oczami
ukazują się atrakcyjne dla nas obiekty, wówczas źrenice znacznie się powiększają i odwrotnie w
momencie oglądania czegoś nie sprawiającego nam przyjemności, bądź niechcianego ulegają one zwężeniu.
Prawidłowość tę stwierdzono na podstwie obserwacji pokerzystów, i tak w momencie dostania przez nich
bardzo dobrej, silnej karty źrenicę gwałtownie rozszerzają się, a kiedy rozdanie zakrawa na przegraną
wówczas ich wielkość maleje.


